Housebed – spełnione marzenie matki i Smyka

Obiecałam już jakiś czas temu, że napiszę parę słów o tym jak powstało nasze łóżko-domek. Dziś po długiej przerwie i długich , bo prawie miesięcznych wakacjach wracam do Was z nowym postem, który będzie traktował właśnie o NIM, naszym ukochanym łóżku, którego nie zamieniłabym na żadne inne.

Początkowo bardzo się wahałam czy go użyć w realizacji . Pokój Smyka jest dość spory, ale bałam się, że łóżko swoimi gabarytami może jednak tę przestrzeń przytłoczyć. Housebed pięknie wyglądałoby w pomieszczeniu o dość dużej wysokości, np w kamienicy czy domu jednorodzinnym o niestandardowej wysokości kondygnacji. Ale w naszej hacjendzie mamy jedynie 250cm , a łóżko Smyka musiało posiadać „dorosły” materac , zatem z proporcji wychodziło, że jego wysokość powinna szacować się na jakieś 200 cm…. stad moje początkowe obawy.

Po rozmowie z moim architektonicznym sumieniem, czyli koleżankami po fachu,  byłam już pewna, że właśnie takie łózko ma posiadać Smyk.Przyznam, że w tym wypadku kierowałam się głównie efektem estetycznym. Praktycyzm poszedł wyjątkowo w siną dal.

Pewnego wieczoru usiadłam przed komputerem i zaczęłam kombinować z proporcjami tak, by mebel był dopasowany do naszego wnętrza. Uznałam wówczas, że łóżko Smyka powinno wyglądać tak: lozko domek 1

Każdy z elementów miał swoje miejsce i był dokładnie obliczony i zaplanowany.

Szczęśliwie się złożyło, że swoją pomoc przy realizacji tego łóżka zaoferował przyjaciel rodziny i przyszywany dziadek Smyka, Pan Jerzy. Pan Jerzy miał jednak swoją artystyczną wizję 🙂 i mimo bardzo dokładnej dokumentacji wykonał łózko dla Smyka trochę wg własnej inwencji.W zasadzie nie mieliśmy nad tym żadnej kontroli, bo Pan Jerzy razem z babcią Smyka uznali, że zrobią nam , a przede wszystkim Smykowi, urodzinową niespodziankę. Wybłagaliśmy zdjęcie z frontu robót.

house bed

Z niecierpliwością czekaliśmy , aż housebed zjawi się  u nas w domu. Po tygodniu przyjechało, w zasadzie już złożone, bo tak zażyczył sobie wykonawca – Pan Jerzy 🙂 W dwóch częściach. Korpus + dach. Transport był przekomiczny, a najbardziej zabawnie było wtedy, gdy łóżko stanęło przed windą i stwierdziło, że się do niej nie zmieści 🙂

FullSizeRender

Wszystko było obliczone co do cm, do celów transportu został zamówiony specjalny samochód , jedyne o czym Pan Jerzy zapomniał to wymiary windy. Zdarza się  – nawet najlepszym 🙂

Autor niestety nie zgodził się na rozebranie łóżka na części co celów dalszego transportu. Cóż.. nie pozostało nic innego jak zaścielić je na korytarzu i tam urządzić pokój Smyka . Ale, ale… nagle usłyszeliśmy znak sygnał: „WNOSIMY SCHODAMI!”… no cóż.. 7 piętro wcale nie jest tak wysoko – pomyślałam 🙂 Panowie byli nieugięci. Za wszelką cenę chcieli wnieść łóżko w całości, bez rozbierania, uznając argumenty kobiet za niepotrzebne gderanie. Stwierdziłyśmy zatem, że przestajemy się wtrącać i idziemy na kawę, dając naszym panom wolną rękę…

jak się okazało….

…. łózko zostało rozebrane na części już na pierwszej kondygnacji i windą wwiezione na siódmą  😀

Jak prezentuje się w pokoju Smyka możecie zobaczyć w >TYM< poście.

architekt wnetrz krakow (6)

Pan Jerzy nieznacznie zmienił koncepcję i proporcje, ale założę się, że niewielu z Was zauważy, co dokładnie zmienił Pan Jerzy 🙂 . I o to chodzi!

Po trzech miesiącach użytkowania mogę już śmiało wyrazić własną opinię na temat takich łóżek. I tak:

  1. Z pewnością nie kupowałabym lub nie wykonywała mniejszego gabarytowo łóżka .

Być może podyktowane jest to osobistymi doświadczeniami, czyli tym, że Smyk należy do dzieci usypianych przez rodziców. Aby usnął należy się z nim położyć. Nie wyobrażam sobie tego robić na mniejszym łóżku.

2. Czy jest praktyczne ?

I tak … i nie. Praktycznie jest dlatego, że jest duże i dorosła osoba może się na nim położyć. Nie mniej jednak ciężko się go ścieli , ponieważ przeszkadzają elementy, które nazywam okapem. Mam go akurat na wysokości swoich oczu i zdarzyło mi się już parę razy rąbnąć głową w dechę. Ale myślę sobie, ze podobnie sprawa wygląda z łóżkiem piętrowym.

Kwestii szuflad czy dodatkowego łóżka ( wysuwanego spod spodu) nie poruszam, bo jest to kwestia do załatwienia. Łóżko jest zaprojektowane tak, by w każdej chwili można było wykonać szuflady bądź dodatkowe , wysuwane łóżko. Na razie nie potrzebujemy, więc nie posiadamy.

3. Czy jest atrakcyjne?

TAK!!! Można na nim zawieszać przeróżne dekoracje. Może pełnić rolę domku z daszkiem, gdy przewiesimy przez niego koc czy tkaninę. Jest świetnym zastępnikiem namiotów czy tipi.

FullSizeRender(2)

 

4. Czy polecam ?

Zdecydowanie TAK ! Polecam łasuchom oryginalnych i nietuzinkowych rozwiązań i tym, którzy czasami pozwalają sobie na odrobinę braku praktycyzmu 🙂

 

 

 

 

Wyposażenie pokoju Smyka widoczne na zdjęciach :

łóżko domek  – homemade by Pan Jerzy ❤
kocyk w trójkąty z Pepco
cotton ball lights zestaw Marin
półeczki ścienne oraz dekoracje przy ścianie tablicowej – IKEA

 

Reklamy

10 thoughts on “Housebed – spełnione marzenie matki i Smyka

  1. Planujemy również dla córeczki zmianę łóżeczka na taki domek ❤
    jednak nigdzie nie mogę dostać informacji, jakie grube muszą być belki?
    Stąd wynika moja prośba, gdyby Pani miała jakieś wymiary, chętnie skorzystałabym z nich 🙂 Będę bardzo, bardzo wdzięczna! 🙂

    Pokój Smyka wygląda cudownie! Mam nadzieję, że i nas wyjdzie równie fajny 🙂 Pozdrawiam 🙂

  2. Witaj,
    bardzo ładne łóżko. Planuję zrobić podobne dla mojej córki na bazie materaca 90×200.
    Jestem ciekawy jaki jest przekrój kantówki, którą użyłaś do pionowych podpór dachu?
    Mój korzystny cenowo lokalny tartak oferuje mi w rozmiarze 10x10cm i zastanawiam się czy nie będzie to wyglądało zbyt masywnie?
    Pozdrawiam

  3. Cześć! Piękny pokoik i piękne łóżeczko!!Od dłuższego czasu myślę o tym, żeby zrobić takie dla mojej córy. Nurtują mnie dwie kwestie: przeczytałam gdzieś, że takie łóżeczko nadaje się do tylko do dużych pokoi, bo w małych „zjada” całą przestrzeń. Czy pokój Twojego Smyka jest duży? Czy jest rzeczywiście wrażenie, że łóżko zajmuje dużo przestrzeni? Pokój mojej córki to ok. 13-14 m2.
    Druga rzecz – czy z perspektywy czasu takie łóżko jest wygodne i praktyczne i czy nie nudzi się dziecku? Moja córa ma 6 lat i trochę się martwię, że za dwa – trzy lata powie, że to nie dla niej już. Pozdrawiam!

    1. To takie pytanie, na które odpowiedź jest skomplikowana 🙂
      Odpowiadając w kolejności : pokój Smyka ma 14m2 i jest na rzucie kwadratu więc łózko nie wygląda zbyt agresywnie, mimo że ma dlugość 200cm. Jeśli masz pokój o innych proporcjach ( np wąski i długi) może lepiej skrocić łózko do 160cm? jeśli zaś chodzi o kwestie zadowolenia… Bardzo się cieszę, że mamy to łózko, ale dziś zaczynam już myśleć o wymianie. Z dwóch powodów – 1) kiedy go wstawialiśmy było bardzo mało tego typu mebli, dziś łózko domek znajduje się w co 3 pokoju dziecięcym 🙂 2) drugi powód to wygoda – przeszkadza mi trochę belka od „okapu”, szczególnie przy ścieleniu łóżka. Niezmiennie jednak nadal jest wielką frajdą dla syna, Smyk je uwielbia. Mnie się już znudziło 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s