Remont pokoju Smyka

Wiecie , jak długo czekałam na ten moment? Prawie 2 lata. Tyle właśnie zajął mi proces eksmisji  mojego męża z pokoju, który początkowo nazywany był pokojem bez przeznaczenia, potem green room'em a potem szumnie "pracownią". Tyle też trwał okres osiągania przeze mnie dojrzałości wewnętrznej, by odważnie podjąć decyzję o odcięciu.. w a zasadzie nacięciu pępowiny … Czytaj dalej Remont pokoju Smyka